Podsumowanie ćwierćfinałów — cztery drużyny, jeden komplet marzeń
W 93. minucie meczu w Miami piłka odbiła się od norweskiego bramkarza wprost pod nogi Jude’a Bellinghama — a chwilę później Anglia po raz pierwszy od 2018 roku była w półfinale mistrzostw świata. To trafienie zamknęło nie tylko mecz z Norwegią, lecz całą fazę ćwierćfinałów, a wraz z nią najbardziej symetryczny scenariusz, jaki mógł się wydarzyć. Do najlepszej czwórki dotarły Francja, Hiszpania, Anglia i Argentyna — cztery najwyżej notowane reprezentacje rankingu FIFA. Według FOX Sports i Yahoo to pierwszy taki przypadek w historii mundiali, by w półfinale spotkały się wszystkie cztery drużyny z czubka tabeli. Dla polskiego kibica, który ten turniej ogląda bez własnej reprezentacji, oznacza to jedno: dwa półfinały bez ani jednego przypadkowego uczestnika, same wielkie nazwiska i same wielkie stawki.

Anglia 2:1 Norwegia — dublet Bellinghama i dogrywka w Miami
Ćwierćfinał na Hard Rock Stadium długo układał się nie po myśli faworyta. W 36. minucie Andreas Schjelderup wyprowadził Norwegię na prowadzenie i przez kolejny kwadrans Skandynawowie — ci sami, którzy wcześniej wyrzucili z turnieju Brazylię — byli o krok od kolejnej sensacji. Anglię uratował człowiek, który wziął ten mecz na swoje barki: w doliczonym czasie pierwszej połowy (45+2′) Jude Bellingham doprowadził do remisu, a trzy minuty po rozpoczęciu dogrywki (93′) dobił piłkę odbitą od bramkarza i przesądził awans. Dwa gole, jeden bohater i pierwszy od 2018 roku półfinał mistrzostw świata dla Anglików — a przy okazji pierwsze od 2002 roku mundialowe starcie z Argentyną, które czeka ich w kolejnej rundzie.
Argentyna 3:1 Szwajcaria — mistrzowie w przewadze i czerwona Embolo
Kilka godzin później, na Arrowhead Stadium w Kansas City, obrońcy tytułu długo mozolili się ze Szwajcarią. Alexis Mac Allister trafił już w 10. minucie, ale w 67. Dan Ndoye wyrównał i mecz zmierzał ku dogrywce w niepewnej dla Argentyny atmosferze. Wszystko zmieniła 72. minuta: Breel Embolo obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za symulację — sędzia podyktował ją po analizie VAR, gdy powtórki pokazały, że Szwajcar padł, zanim doszło do kontaktu. Grając w przewadze, mistrzowie świata dokręcili śrubę w dogrywce: w 112. minucie Julián Álvarez wyprowadził Argentynę na prowadzenie, a w 120+1′ Lautaro Martínez ustalił wynik na 3:1. To już trzeci z rzędu półfinał mistrzostw świata w wykonaniu drużyny Lionela Scaloniego.
Cristian Romero, zmieniony w przerwie dogrywki, po meczu tłumaczył swoją zbiórkę zmęczeniem: „I hadn’t played for more than three months. The heat and everything made it difficult" (Nie grałem przez ponad trzy miesiące. Upał i wszystko inne sprawiły, że było ciężko). Argentyna zapłaciła za awans dodatkowymi minutami — drugą już dogrywką w tej fazie pucharowej.
- Anglia pokonała Norwegię 2:1 po dogrywce (Schjelderup 36′; Bellingham 45+2′, 93′) i awansowała do pierwszego półfinału od 2018 roku.
- Argentyna ograła Szwajcarię 3:1 po dogrywce (Mac Allister 10′, Álvarez 112′, Lautaro 120+1′; Ndoye 67′) — Embolo wyleciał z boiska za symulację w 72. minucie.
- Najlepsza czwórka to Francja, Hiszpania, Anglia i Argentyna — po raz pierwszy w historii wszystkie cztery najwyżej notowane reprezentacje FIFA w półfinale.
- Półfinały: Francja – Hiszpania (14 lipca) i Anglia – Argentyna (15 lipca).
- Anglię i Argentynę dzieli pierwsze mundialowe starcie od 2002 roku.
Cała ćwierćfinałowa czwórka — jak układała się drabinka
Dwa sobotnie hity dopełniły obrazu, który zaczął się rysować wcześniej w tygodniu. Francja przeszła Maroko 2:0 (9 lipca), a Hiszpania pokonała Belgię 2:1 (10 lipca) po trafieniu Mikela Merino w 88. minucie. Oto pełny bilans najlepszej ósemki:
| Ćwierćfinał | Wynik | Awans | Stadion |
|---|---|---|---|
| Francja – Maroko | 2:0 | Francja | Gillette Stadium, Foxborough |
| Hiszpania – Belgia | 2:1 | Hiszpania | SoFi Stadium, Los Angeles |
| Anglia – Norwegia | 2:1 (po dogr.) | Anglia | Hard Rock Stadium, Miami |
| Argentyna – Szwajcaria | 3:1 (po dogr.) | Argentyna | Arrowhead Stadium, Kansas City |
Turniej pożegnały tym samym Maroko, Belgia, Norwegia i Szwajcaria — a dwie z tych par rozstrzygnęły się dopiero w dogrywce, co najlepiej pokazuje, jak wyrównana była faza ośmiu.
Rynek reaguje: Anglia mocno w górę, Francja niewzruszona
Awanse Anglii i Argentyny wyraźnie ruszyły kursami na mistrza świata. Najmocniej skróciła się Anglia: po zwycięstwie nad Norwegią jej kurs na tytuł spadł z okolic 5.60–6.54 do przedziału 4.10–5.90 (a u części bukmacherów Anglicy stali się nawet drugim faworytem). Argentyna po wygranej z osłabioną Szwajcarią została wyceniona na 5.00–5.20, Hiszpania lekko się rozluźniła (z 4.00 do 4.30–5.10), a na czele niezmiennie stoi Francja — jedyna drużyna z kursem poniżej trójki (2.35–2.50, stan na 13 lipca 2026). Warto zaznaczyć, że dostępne linie pochodzą z pojedynczych bukmacherów i różnią się między sobą kolejnością drugiego faworyta, dlatego traktujemy je jako widełki, a nie jedną twardą cenę.
Polski punkt widzenia
Dla polskiego typera to najlepszy z możliwych scenariuszy. Zamiast rozproszonej stawki z jednym-dwoma kopciuszkami dostajemy cztery reprezentacje, których wartość rynkową widać jak na dłoni i o których wiadomo praktycznie wszystko. Francja jest kompletna, Hiszpania niepokonana od wielu miesięcy, Anglia rozpędzona po dramacie z Norwegią, a Argentyna to mistrz świata z Messim w składzie. Bez biało-czerwonych w grze mamy komfort chłodnej oceny — możemy czytać kursy bez emocji, które zwykle wykrzywiają spojrzenie na własną drużynę. A skoro oba półfinały to starcia czterech gigantów, najbliższe dni zapowiadają się jak dwa finały jeszcze przed finałem. Mecze najlepszej czwórki pokazuje w Polsce TVP Sport.
Prognoza MundialTyper
Ćwierćfinały potwierdziły to, co powtarzamy od początku turnieju: w fazie pucharowej nie ma meczów rozstrzygniętych przed gwizdkiem. Dwie z czterech par poszły w dogrywkę, jedną przesądziła czerwona kartka, a faworyci — choć wszyscy awansowali — musieli się namęczyć. Dla typera płynie z tego prosty wniosek na półfinały: liczy się trafność wyboru rynku i porównanie marży, a nie pogoń za krótkim kursem drużyny, która „i tak powinna wygrać". Kursy na fazę pucharową żyją z godziny na godzinę, a po każdym takim wieczorze linie u operatorów takich jak Boomerang Bet, Rabona, BillyBets czy Zotabet potrafią wyglądać zupełnie inaczej — w PLN i formacie dziesiętnym.
Pełny terminarz półfinałów, pary i kursy na mistrza zebraliśmy w osobnej zapowiedzi półfinałów, a szczegółowe analizy obu starć znajdziesz w zapowiedziach Francja – Hiszpania i Anglia – Argentyna. Nasze typy na oba mecze zebraliśmy w zapowiedzi typerskiej. Bieżącą drabinkę śledzisz na stronie fazy pucharowej i w wynikach na żywo, a profile półfinalistów — w reprezentacjach Anglii i Argentyny.