Anglia i Chorwacja w jednej grupie — wspomnienia z 2018 roku wracają jak bumerang. Półfinał mundialu w Rosji, dogrywka, gol Mandžukicia na 2:1 dla Chorwacji, łzy angielskich kibiców. Osiem lat później te dwie drużyny spotykają się ponownie na mundialowej scenie — ale w zupełnie innym kontekście. Anglia jedzie na mundial 2026 jako czwarta siła rankingu FIFA i jeden z głównych faworytów turnieju. Chorwacja — ze starzejącym się Modrićem i pytaniami o zmianę pokoleń — szuka ostatniego wielkiego tańca. Ghana dodaje afrykański koloryt, a Panama — latynosko-karaibską determinację. Grupa L to grupa śmierci pod względem emocji, choć nie pod względem rankingów. I właśnie takie grupy — z wielkimi historiami, a nie tylko wielkimi nazwiskami — dają najlepsze mundialowe momenty.
Anglia — wieczny pretendent szuka pierwszego tytułu od 1966 roku
Sześćdziesiąt lat. Tyle czasu Anglia czeka na drugi tytuł mistrza świata po 1966 roku. Semifinał w 2018, finał EURO w 2021 (przegrany po karnych z Włochami), ćwierćfinał mundialu 2022, finał EURO 2024 (przegrany z Hiszpanią) — Anglia regularnie dociera do końcowych faz turniejów, ale za każdym razem brakuje ostatniego kroku. Ta frustracja napędza całą drużynę i cały naród — „Football’s Coming Home” to nie tylko piosenka, to obsesja 56 milionów ludzi.
Jude Bellingham z Realu Madryt — 22 lata, zdobywca Złotej Piłki 2025, jeden z dwóch–trzech najlepszych piłkarzy na świecie — to twarz nowej Anglii. Bellingham na mundialu będzie chciał potwierdzić swój status na największej scenie — na EURO 2024 strzelił gola z nożyc w ćwierćfinale ze Słowacją, ratując Anglię od eliminacji, co stało się jednym z najbardziej ikonicznych momentów w historii angielskiego futbolu. Phil Foden z Manchesteru City, Bukayo Saka z Arsenalu — skrzydłowy, który w Premier League należy do absolutnej elity — Declan Rice, Harry Kane z Bayernu Monachium — kapitan i najlepszy strzelec w historii reprezentacji — to kadra pełna gwiazd.
Gareth Southgate kontynuuje budowanie drużyny, która łączy młodość z doświadczeniem turniejowym — wielu z tych graczy ma za sobą cztery wielkie turnieje (mundial 2022, EURO 2024, Liga Narodów). Anglia pod Southgate’em jest drużyną, która wygrywa nudno — kontroluje posiadanie, broni głęboko i czeka na momenty indywidualnej klasy. To styl, który nie zachwyca krytyków, ale daje wyniki — pięć ostatnich wielkich turniejów to minimum ćwierćfinał za każdym razem. Ranking FIFA stawia Anglię na 4. pozycji, a kurs na wygranie grupy L to okolice 1.35–1.50. Kurs na zwycięstwo w mundialu — 6.00–8.00. Anglia to drużyna, która ma wszystko, żeby wygrać mundial — poza mundialem. I to jest ta jedyna rzecz, której brakuje w angielskiej szatni — wspomnienie triumfu, pewność, że to jest możliwe.
Chorwacja — czy Modrić zdąży po jeszcze jeden medal
Luka Modrić ma 40 lat i jest jednym z najlepszych pomocników w historii futbolu. Złota Piłka 2018, finał mundialu 2018, trzecie miejsce na mundialu 2022 — Chorwacja z Modrićem w środku pola dokonała rzeczy, które dla kraju z 4 milionami ludzi wydawały się niemożliwe. Trzy medale na czterech ostatnich turniejach (finał 2018, trzecie miejsce 2022, finał Ligi Narodów 2023) — to fenomen, który nie ma odpowiednika w historii futbolu. Ale Modrić ma 40 lat, a pytanie brzmi: ile jeszcze minut wielkiego futbolu zostało w tych nogach?
Za Modrićem wyrasta nowe pokolenie — Joško Gvardiol z Manchesteru City, jeden z najlepszych obrońców na świecie w wieku zaledwie 24 lat, Lovro Majer z Wolfsburga, elegancki playmaker, Martin Baturina z Dynama Zagrzeb, 19-letni talent porównywany do młodego Modricia. Ale czy ta młodzież zdoła zastąpić Modricia, Brozovicia, Perišicia — pokolenie, które zbudowało chorwacki mit mundialowy? To pytanie, na które odpowiedź poznamy dopiero na boisku. Zmiana pokoleń to najtrudniejszy moment w historii każdej kadry — Niemcy po 2014 roku nie potrafili tego zrobić przez dwa mundiale, Hiszpania po 2010 straciła dekadę.
Ranking FIFA stawia Chorwację w okolicach 10–12 pozycji, a kurs na awans z grupy L to okolice 1.60–2.00. Mecz Anglia kontra Chorwacja to starcie o zwycięstwo w grupie — i naładowana historią powtórka z 2018 roku. Tamten półfinał w Moskwie, dogrywka, gol Mandžukicia — każdy chorwacki i angielski kibic pamięta ten moment i chce rewanżu lub powtórki. Kurs na zwycięstwo Chorwacji to okolice 5.00–6.00, co mówi, że bukmacherzy szanują Vatreni, ale nie widzą ich jako faworytów. Ja bym nie lekceważył drużyny, która w czterech ostatnich turniejach zdobyła trzy medale — doświadczenie na tym poziomie jest nieocenione, a Modrić na boisku to wciąż gwarancja klasy, nawet o 40. urodzinach.
Ghana — Black Stars i afrykańska ambicja
Ghana na mundialach ma swoją legendę — mundial 2010 w RPA, ćwierćfinał z Urugwajem, faul ręką Suáreza na linii bramkowej, niestrzały karny Asamoaha Gyana. To jeden z najbardziej dramatycznych momentów w historii futbolu — Ghana była o rzut karny od bycia pierwszą afrykańską drużyną w półfinale mundialu. Teraz, szesnaście lat później, Black Stars wracają z nowym pokoleniem — młodsi, szybsi, ale z tym samym afrykanskim ogniem.
Kadra Ghany łączy graczy z Premier League (Thomas Partey z Arsenalu, Mohammed Kudus z West Hamu) z talentami z afrykańskich lig. Kudus — 25 lat, technika jak brazylijski playmaker, siła jak angielski box-to-box — to gwiazda tej kadry i jeden z najbardziej ekscytujących piłkarzy na mundialu 2026. Na mundialu 2022 Ghana pokonała Koreę Południową 3:2 w jednym z najlepszych meczów turnieju, ale przegrała z Portugalią i Urugwajem, odpadając z grupy. To doświadczenie — smak zarówno triumfu, jak i porażki — daje Black Stars perspektywę, której nie mają debiutanci.
Ranking FIFA stawia Ghanę w okolicach 40–45 pozycji, a kurs na awans z grupy L to okolice 4.00–6.00. W grupie z Anglią i Chorwacją szanse na awans z pierwszego lub drugiego miejsca są ograniczone, ale nowy format mundialu z ośmioma awansującymi trzecimi drużynami daje Ghanie realną szansę — jeśli pokonają Panamę i ugrają punkt z jednym z faworytów, mogą awansować z trzeciego miejsca. Ghana na mundialach to zawsze emocje — ten naród gra z sercem i tempem, które potrafią rozbić nawet najlepsze plany taktyczne europejskich drużyn.
Panama — latynoska determinacja na mundialowej scenie
Panama grała na mundialu po raz pierwszy w 2018 roku w Rosji — przegrali wszystkie trzy mecze (z Belgią 0:3, z Anglią 1:6, z Tunezją 1:2), ale Felipe Baloy strzelił gola Anglii — pierwszą bramkę Panamy w historii mundiali — a cały kraj świętował przez tydzień. Prezydent ogłosił ten dzień świętem narodowym, a Baloy stał się bohaterem na miarę panamskich legend. Dla Panamy — kraju kanału łączącego dwa oceany — mundial to coś więcej niż sport. To dowód, że mały kraj z 4 milionami mieszkańców może stanąć na największej scenie i walczyć z najlepszymi na świecie.
Na mundial 2026 Panama wraca z większym doświadczeniem i lepszą kadrą — gracze z MLS i lig środkowoamerykańskich tworzą zespół, który potrafi się bronić w zorganizowanym bloku i czekać na kontry z typową latynoską szybkością i sprytem. W eliminacjach CONCACAF Panama zakwalifikowała się solidnie, pokonując kilka wyżej notowanych rywali. Ranking FIFA plasuje Panamę w okolicach 55–65 pozycji, a kurs na awans z grupy L to okolice 10.00–15.00. W grupie z Anglią i Chorwacją są wyraźnym outsiderem, ale mundialowy debiut w 2018 dał im doświadczenie, którego wcześniej nie mieli — wiedzą, jak smakuje mundialowa porażka, i chcą zmienić ten smak na coś lepszego. Każdy punkt zdobyty w grupie L będzie dla Panamczyków powodem do dumy — a jeśli znów strzelą gola Anglii, stadion eksploduje emocjami.
Terminarz i prognoza grupy L Mundialu 2026
Kluczowy mecz grupy L to Anglia kontra Chorwacja na AT&T Stadium w Arlington (Dallas) 17 czerwca — powtórka z półfinału 2018. Tego samego dnia Ghana zmierzy się z Panamą w Toronto. Mecze grupy L rozgrywane są w Dallas (strefa CT, UTC-5) i Toronto (strefa ET, UTC-4) — od 6 do 7 godzin różnicy z Polską. Mecz Anglia kontra Chorwacja o 16:00 ET to 22:00 CEST — komfortowa pora dla polskich kibiców i typerów.
Moja prognoza: Anglia z pierwszego miejsca — Three Lions mają zbyt dużo jakości, żeby nie dominować w tej grupie. Chorwacja z drugiego — Modrić i doświadczenie turniejowe dadzą Vatreni przewagę nad Ghaną. Ghana na trzecim z szansą na awans jako najlepsza trzecia drużyna. Panama na czwartym — ale z sercem i być może kolejnym historycznym golem. Kurs na Anglię (1.35–1.50 na wygranie grupy) to solidna wartość. Chorwacja z kursem 1.60–2.00 na awans to pewny zakład — trzy medale w czterech turniejach nie mogą być przypadkiem. Najciekawszy zakład: „obie strzelą” w meczu Anglia kontra Chorwacja — oba zespoły mają ofensywną jakość i kurs na tę opcję powinien być wokół 1.70–1.90.