Podsumowanie 4 lipca — koniec marzeń gospodarza
Współgospodarz miał grać ten mundial jak najdłużej — tak wyobrażała sobie ten wieczór cała Kanada. A jednak to nie „klonowy liść" świętował 4 lipca, lecz Maroko, które w niespełna czterdzieści minut drugiej połowy odebrało gospodarzom turniej i marzenie. Trzy gole, zero w odpowiedzi, i drużyna z Afryki Północnej po raz drugi z rzędu melduje się w ćwierćfinale mistrzostw świata. Kilka stref czasowych dalej, w rozgrzanej do stu stopni Fahrenheita Filadelfii, Kylian Mbappé zamienił jeden rzut karny w kawałek historii. Dla polskiego kibica, który ten mundial ogląda bez własnej reprezentacji, to była noc dwóch wielkich opowieści: upadku gospodarza i pościgu Francuza za rekordem, który jeszcze rok temu wydawał się nietykalny.

Maroko 3:0 z Kanadą — gospodarz odpada we własnym mundialu
Do przerwy było 0:0 i Kanada mogła jeszcze wierzyć. Wszystko zmieniło się w 50. minucie, gdy Azzedine Ounahi otworzył wynik, a potem — w 82. — dołożył drugie trafienie, ustawiając mecz w komfortowej dla Maroka pozycji. Kropkę nad „i" postawił Soufiane Rahimi już w doliczonym czasie (90+8), pieczętując wynik 3:0. Dla Kanady, która wraz z USA i Meksykiem współorganizuje ten turniej, to bolesny koniec: gospodarz odpada w 1/8 finału, nie potrafiąc pokonać zespołu, który gra dziś jak jeden z najlepiej poukładanych na mundialu. Maroko, prowadzone od marca przez Mohameda Ouahbiego, melduje się w ćwierćfinale drugi turniej z rzędu — potwierdzając, że półfinał z 2022 roku nie był przypadkiem.
Francja 1:0 z Paragwajem — jeden karny, wielka historia
W Filadelfii, przy około 38°C, Francja męczyła się z paragwajskim „niskim blokiem" długo i cierpliwie. Rozwiązanie przyszło po godzinie gry: sędzia po analizie VAR wskazał na jedenasty metr za faul na Ousmanie Doué, a Kylian Mbappé pewnie zamienił karnego na gola około 69.–70. minuty. 1:0 wystarczyło, by trójkolorowi awansowali do ćwierćfinału — czwartego z rzędu na mistrzostwach świata. Ale ważniejsza od samego wyniku była liczba, która przy tym golu zapłonęła na ekranach: to dziewiętnaste trafienie Mbappé na mundialach w karierze — zaledwie jedno mniej niż wynosi rekord wszech czasów Lionela Messiego (20 goli, do których Argentyńczyk doszedł 3 lipca w meczu z Republiką Zielonego Przylądka).
- Maroko pokonało Kanadę 3:0 (Ounahi 50′, 82′, Rahimi 90+8′) — współgospodarz odpada, Maroko drugi ćwierćfinał z rzędu.
- Francja ograła Paragwaj 1:0 po karnym Mbappé (ok. 69′) — awans do czwartego ćwierćfinału mundialu z rzędu.
- To 19. gol Mbappé na mistrzostwach świata w karierze — jeden za rekordem Messiego (20).
- W klasyfikacji strzelców turnieju obaj mają po 7 goli; Mbappé prowadzi w asystach 2:0.
- Pierwsza para ćwierćfinału jest już znana: Maroko – Francja, 9 lipca w Foxborough.
Ćwierćfinał już się rysuje — Maroko zagra z Francją
Oba czwartkowe zwycięstwa złożyły się w jedną, gotową parę kolejnej fazy: Maroko i Francja spotkają się w ćwierćfinale 9 lipca w Foxborough. To starcie z historią w tle — reprezentacje pamiętają półfinałowy pojedynek sprzed czterech lat — i pierwszy skompletowany ćwierćfinał tego mundialu. Po czwartkowych rozstrzygnięciach w grze zostało już tylko czternaście drużyn: obok Maroka i Francji o najwyższe cele walczą jeszcze Brazylia, Norwegia, Meksyk, Anglia, Portugalia, Hiszpania, USA, Belgia, Argentyna, Egipt, Szwajcaria i Kolumbia. Kanada i Paragwaj kończą turniej na etapie 1/8 finału.
Rynek reaguje: Francja umacnia się w roli faworyta
Awans do ćwierćfinału natychmiast odbił się na kursach na mistrza świata. Francja, która przeszła Paragwaj i ma już zapewnione miejsce w najlepszej ósemce, skróciła się do okolic 2.70 i pozostaje wyraźnym faworytem całego turnieju (stan na 5 lipca 2026). W górę powędrowało też Maroko: po efektownym 3:0 z Kanadą jego kurs na końcowy triumf zszedł do przedziału mniej więcej 26.0–31.0, znacznie niżej niż w fazie grupowej. To kolejny dowód na starą prawdę fazy pucharowej — największe ruchy na tablicy zakładów rodzą się w rytmie awansów i sensacji, a nie spokojnych, przewidywalnych wieczorów.
Polski punkt widzenia
Bez biało-czerwonych w turnieju łatwiej kibicować opowieściom niż barwom — a 4 lipca dostarczył ich aż nadto. Z jednej strony dramat gospodarza: Kanada, która miała grać przed własną publicznością do końca, żegna się w 1/8 finału. Z drugiej Maroko, drużyna spoza wielkiej piątki faworytów, znów udowadnia, że na mundialu klasę można nadrobić organizacją i charakterem — to sympatyczny wątek dla każdego, kto lubi kopciuszki. A nad wszystkim pościg Mbappé za rekordem Messiego, czyli spór o to, kto jest największym strzelcem w dziejach mistrzostw świata. Takich historii ogląda się mundial nawet bez własnej reprezentacji na boisku.
Prognoza MundialTyper
Czwartek potwierdził, że faza pucharowa nie wybacza gospodarzom sentymentów: Kanada zagrała swój mecz życia zbyt późno, a Maroko ukarało każdą stratę koncentracji. Dla typera płynie z tego prosty wniosek — im dalej w turniej, tym mocniej liczy się dyspozycja dnia i zimna głowa, a nie renoma sprzed miesięcy. Francja po 2.70 wygląda solidnie, ale to już nie jest kurs z wartością, lecz cena bezpieczeństwa; realnej wartości szukałbym raczej wśród drużyn z drugiego szeregu, które rynek dopiero zaczyna doceniać po awansach. Kursy na fazę pucharową ruszają się z godziny na godzinę — u operatorów takich jak Boomerang Bet, Rabona czy Zotabet linie po każdym wieczorze potrafią wyglądać inaczej. Pełny obraz walki o koronę króla strzelców opisujemy w osobnej analizie wyścigu Mbappé – Messi, a komplet dzisiejszych typów znajdziesz w zapowiedzi meczów 5 lipca.
Bieżącą drabinkę śledzisz na stronie fazy pucharowej i w wynikach na żywo, a profile ćwierćfinalistów znajdziesz w sekcji reprezentacji — m.in. Francji i Maroka.